Menu Content/Inhalt
Wycieczka do Barcelony - zgrożona PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
25.09.2007.

Pierwsze wspomnienie o Hiszpanii miało miejsce w uroczystość 25-lecia MKT-PTTK "Zawrat". Oto relacja "Nowości Grudziądzkich":

      W uroczystości 25-lecia koła "Zawrat", która odbyła się w piramidzie Geotermii Marusza w Węgrowie 19 września 2007 roku udział wzięli obecni i byli członkowie oraz sympatycy grudziądzkiej organizacji, a także wiele zaproszonych gości. Początek istnienia nazwy koła PTTK „Zawrat” to w 1986 roku przygoda, którą był rajd wysokogórski w Tatry, na który zdecydowało się 22 uczniów grudziądzkiego Technikum Budowlanego oraz dwoje opiekunów. Podczas tej wyprawy zdobyto między innymi przełęcz Zawrat (2159m) w Tatrach Wysokich.
    - Dokładnie w tamtym miejscu cztery osoby z naszego grona nieświadomie odłączyły się od grupy i weszły na Orlą Perć - wspomina Wiesław Żurawski, opiekun koła. - Po całonocnym błądzeniu, skrajnie wyczerpani, ale cali i zdrowi wrócili do schroniska. Na pamiątkę ich szczęśliwego powrotu i odnalezienia nazwaliśmy nasze koło „Zawrat”.
     Przez ćwierć wieku działalności SKKT, a później MKT "Zawrat" odbyło się łącznie ponad pół tysiąca wypraw krajowych i zagranicznych. Do najbardziej wzruszających według założyciela „Zawratu” należała m.in. podróż do Watykanu i pozdrowienie młodzieży z Grudziądza przez Jana Pawła II podczas modlitwy "Anioł Pański".
     - Brałam udział w kilku wyprawach górskich i poza granice naszego kraju - mówi Kamilla "Luiza" Brzóskowska, która do międzyszkolnego „Zawratu” należy od 15 lat. - Najmilej wspominam Paryż. Wszystkie wojaże zaliczam do udanych.
      Z chęci nawiązania nowych znajomości oraz przeżycia niezapomnianych wrażeń do koła wstąpił również Michał Golczyk, były prezes koła.
      - Pierwsze moje szlaki przecierałem w Sudetach. Zdobywaliśmy wówczas Śnieżkę. Dzięki przynależności do MTK udało mi się również zwiedzić kilka europejskich stolic - wspomina.
      Przez okres 25 lat działalności „Zawratu”, nie obyło się bez kłopotów, głównie finansowych. Zdarzały się również drobne wypadki i urazy. Raz niezbędna okazała się interwencja helikoptera GOPR pod Giewontem.
      - Dzięki prowadzeniu koła spełniły się moje marzenia - mówi Wiesław Żurawski. - Zawsze chciałem zobaczyć piętrowy autobus w Londynie i Watykan. Do zdobycia zostały nam dwie europejskie stolice: Madryt i Ateny. Jednak wszystko jeszcze przed nami i wierzę, że je również zwiedzimy.
                                                                                                 Żródło: www.nowosci.pl

Zmieniony ( 09.02.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »